Wojtek, Ania i Dominik

To było bardzo upalne popołudnie, idealne na fotografowanie bosych stópek Wojciecha 🙂 I tak jak w przypadku reportażu z chrztu, tak teraz zdjęcia też się same robiły 🙂 Czary jakieś!!! Ale co się dziwić, cała trójka jest fantastyczna, więc inaczej być nie mogło!

Wojtuś po pewnym czasie postanowił uciąć sobie drzemkę na powietrzu, zasnął utulony troszkę przez mamę i troszkę przez tatę. I chciał nie chciał, trzeba było czekać aż królewicz się obudzi. Przydałaby się butelka wina na ten czas oczekiwania 😉 bo rozmawiało się Nam doskonale. Tak, tak…z nimi to można by stadninę koni założyć 😉 …kradzionych 😀

I właśnie dzięki takim ludziom jak Ania, Dominik i malutki Wojtek, ja KOCHAM swoja pracę 🙂

img_6000 img_6100 img_6105 img_6122 img_6130 img_6132 img_6133 img_6134 img_6199 img_6199a img_6200 img_6201 img_6370 img_6378 img_6379 img_6380 img_6493 img_61662 img_62501 img_62561 img_62661 img_62741 img_62851 img_62861 img_62862 img_62941 img_63001 img_63191 img_63201 img_63231 img_63271 img_63361 img_63371 img_63441 img_63521 img_64031 img_64261 img_64281 img_64311 img_64391 img_64491 img_64501 img_64511 img_64521 img_64531 img_64561 img_64681 img_64811 img_64841 img_64901

 

3 thoughts on “Wojtek, Ania i Dominik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *