Ania i Dominik

Ania i Dominik są już po ślubie, nawet sobie z tej okazji Wojtusia malutkiego urodzili ( smyka, którego miałam przyjemność fotografować tutaj oraz tutaj). Jednak na czas naszej sesji maluch został w domu, tym razem rodzice zrobili coś tylko dla siebie 🙂 🙂

Taka sesja poślubna, ale na totalnym luzie, z ogromną dawką dobrego humoru i uśmiechu. Rzecz się działa w lesie, chwilę wcześniej lało jak z cebra …profilaktycznie przygotowałam worek ochronny na szkła, bo nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby odwołać zdjęcia. Z nimi w największy mróz na Syberię mogę jechać…może co jakiś czas podlewać się winem, coby zapobiec odmrożeniu rąk…przecież muszę czymś zdjęcia robić 😉

Wszystko było bardzo naturalnie. Uwielbiam takie klimaty, uwielbiam robić zdjęcia w miejscach, które z pozoru zwyczajne, okazują się zaczarowanym tłem dla fotografa i modeli.

Miłego 🙂 mam nadzieję, że spodoba się Wam nasza wspólna praca 🙂

IMG_6194 IMG_5929 IMG_6170 IMG_5724 IMG_5804 IMG_5123 IMG_5722 IMG_5655a IMG_5721 IMG_5928 IMG_5847 IMG_5964 IMG_5150 IMG_5583a IMG_5584 IMG_5617 IMG_5628 IMG_5978 IMG_6047 IMG_6024 IMG_6063 IMG_6010 IMG_6056 IMG_5979 IMG_6102 IMG_5379 IMG_5705 IMG_5334 IMG_5358 IMG_5288 IMG_5226 IMG_5228 IMG_5255 IMG_5618 IMG_5350a IMG_5413 IMG_4987 IMG_4920 IMG_4923 IMG_4980 IMG_4946

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *