Ada i Mati

Wieczór. Teraz i tam.

Zimno było i wietrznie i szumiało też troszkę…nie tylko morze jak widać na fotografiach. Było też intymnie oraz przyjaźnie. Zaufanie także da się zobaczyć. Do siebie i do mnie. Że do siebie, to wspaniale, że do mnie, to cudowne! Zakumplowaliśmy się serdecznie już wtedy!!!! w Łodzi. Wiem, po raz kolejny to napiszę, ale to bardzo ważne, żeby się lubić ze swoim fotografem, żeby nie zamykać przed nim drzwi, żeby mówić o wszystkim czego potrzebujecie, żeby dać swój uśmiech i radość i bliskość. Bo później zobaczycie to wszystko na swoich fotografiach. Tak jak Ada i Mati zobaczyli.

Gdynia baj najt. Zapraszam najserdeczniej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *