Ewa i Adam

Ten plener zrobiliśmy rok temu, chwilę więc musiał poleżeć na dysku, żeby dojrzeć do publikacji. Zupełnie jak wino. Mam nadzieję, że będzie równie smaczny 🙂

Od pierwszego naszego zamienionego słowa było prześwietnie. I to w zasadzie wystarczyło, aby wspólnie stworzyć piękna opowieść.

Teraz co prawda grzeje tyłek w studiu, jednak na plenery zawsze chętnie pójdę – ubiorę się w trzy kurtki i pójdę z Wami wszędzie 🙂

1 Komentarz

  1. Piotr Pasiak pisze:

    Krótko, zwięźle i na temat. A takie zdjęcia lubię. Jest konkret.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *