Paulina i Marcin

Trzy lata temu zadzwonił do mnie Marcin i powiedział, że to właśnie ja mam fotografować ślub jego i Pauliny. Pomyślałam sobie wtedy, że zwariował dzwoniąc z takim wyprzedzeniem, a moja osoba to przecież we wrześniu 2018 może zajmować się Jedwabnikami w Bieszczadach. Albo też leżeć i pachnieć.  Coś mi jednak „powiedziało” bierz ICH, więc sakramentalne tak wypowiedziałam.
I kurde WIEM że nie mogłam być nigdzie indziej, z nikim innym, TYLKO z nimi!
Tyle uśmiechu, miłych słów, ciepła i jedzenia, co ja dostałam przez te dwa dni, to nawet w zeszłorocznych upałach nie było w łącznej kumulacji!!!

Mega luzackie przygotowania, piękny ślub, odjechane wesele (prześwietny DJ Kamil Kwiatkowski DjLong, super Tomek filmujący wszystko i piękna sala Arka Sale Bankietowe się poleca).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *