Bo jeśli kocha się swoją pracę to jest dobrze, bardzo dobrze
Jeszcze lepiej jest wtedy, gdy dzięki tej pracy możesz sobie kupować buty - spokojnie, w dalszej części będzie o fotografii ;)
 Uwielbiam buty...od czasu do czasu tak mi odbije, że gdy jestem w sklepie obuwniczym, to słyszę głosik "kup nas, kup nas" ...i na samą myśl o tym, że te malutkie, bezbronne buciki miałaby na sobie jakaś inna baba...nawet jeśli w moim domu pełniłyby funkcję doniczki do kwiatów, one muszą być moje...
 
Uważam że dobrze wiedzieć z kim ma się do czynienia. Chyba lepszy butoholizm niż bycie bezpłatnym mordercą ;)
 
Mam na imię Iza, a jeśli w dalszym ciągu to czytasz, to znaczy że podoba Ci się u mnie i czujesz, że razem możemy stworzyć wiele piękna. Pamiętaj, że ja fotografuję to, co Ty mi dasz od siebie :)
 
Nie będę zanudzać Cię wyświechtanymi frazesami o mojej miłości do fotografii, czy też o tym, że urodziłam się z aparatem w ręku. Myślę że moje zdjęcia powiedzą wiele o tym kim jestem.
 
 
Teraz będzie taki ciut samolubnie-laurkowy wpis ;)
 
Lubię poniedziałki
 
Wstawać wcześnie rano niekoniecznie lubię, ponieważ nie zostałam stworzona do tak wczesnego budzenia...ale gdy już to zrobię i popełnię zdjęcie ociekające porannym słońcem, moja duma sięga wysoko. Dlatego nie zdziw się, jeśli zaproponuje Wam właśnie taką porę na sesję :) Efekty są warte łażenia po krzakach, opędzania się od komarów czy też chodzenia po płotach
 
(dodatkowo tyle wspomnień z dzieciństwa z tym związanych jest...aż szkoda że wtedy nikt za mną z aparatem nie biegał, byłoby co oglądać teraz)
 
Lubi się kłaść bardzo późno, bo przecież trzeba jeszcze serial obejrzeć, Dżemu posłuchać i chociaż jedno zdjęcie z sesji obrobić. I zazwyczaj obrabia się tych zdjęć dziesięć. Albo i więcej, a później zasypia się  z nosem na klawiaturze i budzi  z odciśniętą "spacją" na czole.
Ryzyko zawodowe.
 
Jeśli zdecydujecie się na to, abym to ja fotografowała najważniejsze dla Was chwile, zaraz po tym gdy skończę skakać z radości, rozpocznę przygotowania do tego, aby Wasze zdjęcia były jedyne i niepowtarzalne. Żebyście zawsze podczas oglądania mieli na ustach uśmiechy, a w sercach same dobre wspomnienia z tego spotkania.
 
  Mogę jechać w każde miejsce w Polsce, aby zrobić Wam zdjęcia. Dalej też mogę jechać, tylko trzeba mnie wtedy pilnować, bo posiadam umiejętność gubienia się wszędzie. Pozytywem tej sytuacji jest to, że zawsze gdy się gdzieś zawieruszę, to znajdę inspirujące miejsce do zdjęć, także nie ma tego złego :)
 
 
  Z niecierpliwością tupię nóżkami i czekam na spotkanie z Wami :) Na co dzień można mnie złapać w moim pięknym studiu, które mieści się w Starych Skoszewach k. Łodzi.